piątek, 28 lutego 2014

Rozdział 4 Za dużo alkoholu

- Znamy się?- Spytałam kpiącym głosem i nie czekając na odpowiedz, zaczęłam iść, chwiejnym krokiem w stronę toalety ignorując chłopaka. Szedł za mną i w pewnym momencie czułam jego oddech na swoim karku. Już miałam wejść do środka ubikacji, gdy w pewnym momencie poczułam jak zimny metal zostaje przyłożony do moich pleców, kiedy się odwróciłam, zobaczyłam, że chłopak trzyma pistolet na moich plecach a drugą rękę położył na moich ustach.
-Nie, ale się poznamy. Już niedługo skarbie zacznie się zabawa i  będziesz robić to co ci każemy.- Powiedział oschle.
-Dlaczego miałabym niby robić to co wy mi każecie?-Spytałam, w ogóle nie miałam pojęcia o czym on gada.
-Pamiętasz swojego chłopaka z Nowego Jorku? Ohh.. i chyba pamiętasz, dlaczego z nim zerwałaś? Ta ciota..
-Nie mów tak o nim skurwielu!- Nie mogłam się powstrzymać, ten dupek nie ma prawa tak o nim mówić. Jednak szybko tego pożałowałam gdy poczułam jak mój policzek zaczął cholernie piec.
- Licz się ze słowami! Jak już mówiłem ta ciota zawarła z nami umowę, ale jak to ciota nie umiał jej dotrzymać, więc się go pozbyliśmy. Tak jak ciebie, jak nie będziesz robiła tego co ci każemy.- Te słowa utkwiły mi w głowie. Bałam się, strasznie ale nie mogłam okazywać żadnej słabości. O co tu do cholery chodzi?!
- Jak ty w ogóle masz na imię?
-Justin. Lepiej będzie dla ciebie jak zapamiętasz to imię, a gdy je usłyszysz nie uciekaj bo i tak cię suko znajdę! A teraz zejdź mi z twarzy i nie wasz się nawet komuś o tym mówić.- Po tych słowach chłopak popchnął mnie na ścianę i odszedł bez słowa. Kurwa! Kim są ci ludzie? Kim jest ten Justin? Rozmowa z tym kolesiem nie dawała mi spokoju, poszłam poszukać Nicol i całej reszty. Miałam ochotę znaleźć się w swoim pokoju i pójść już spać, mam dość na dziś.
 Spałam sobie smacznie, gdy po całym pokoju rozszedł się dzwonek mojego telefonu. Mając zamknięte oczy zaczęłam szukać po omacku telefonu. Nawet nie spojrzałam na wyświetlacz kto dzwoni, tylko po prostu odebrałam.
-Hallo?- Spytałam zaspanym głosem.
-Hej laska!- odezwał się głos po drugiej stronie to była Nicol.
-Um.. Stało się coś?
-Nie, przepraszam, że budzę Księżniczkę ale chciałam Ciebie zaprosić na seansik filmowy do mnie. Rodzice dzisiaj wyjeżdżają i mam wolną chatę. Co ty na to?- Mówiła szybko dziewczyna, że chyba tylko nasza paczka potrafi ją zrozumieć. Od razu zerwałam się na równe nogi.
-Brzmi kusząco! Dzwoniłaś no Sofii i chłopaków?
- Yep, będą o 16.00 u mnie i lepiej, żebyś ty też była!
-Pewnie, przyjadę. Dobra piękna kończę. Do zobaczenia.- odpowiedziałam i rozłączyłam się. Wstają z łóżka i kierując się na dół i od razu skierowałam się do kuchni.
-Czejść!- Powiedziałam do mamy.
-Dzień Dobry kochanie. Dobrze, że już wstałaś.- Przywitała mnie i dała buziaka w policzek. Od razu zrobiło mi się ciepło na sercu, kocham swoją rodzicielkę, chyba bardziej niż tata.
-Co na śniadanie?
-Tata rano był w sklepie i kupił Ci musli z owocami, to które lubisz.
-Dzięki. Zaraz, zaraz jak rano?- Spytałam nie wiedząc o co chodzi.
-Skarbie jest już 14.00, a tata był w sklepi o 9.00
-Co?! Jest już 14.00?! Boże!- Pobiegłam szybko do pokoju, zjadłam  swój posiłek i poszłam do ubikacji na poranną toaletę. Ubrana i wyszykowana weszłam jeszcze na laptopa i o godz. 15.30 byłam gotowa do wyjścia.
-Pa mamuś, wychodzę!- Mój głos rozszedł się po całym domu.
-Gdzie idziesz?- Nagle mama pojawiła się w korytarzu.
-Wychodzę do Nicole będę jutro rano.
-No dobrze, bawcie się dobrze.- Powiedziała i pocałowała mnie w czoło.
-Okey. Pa !
-Pa.-Gdy wyszłam z domu skierowałam się do auta, odpalając silnik wyjechałam z podjazdu i po niecałych 25 minutach byłam już pod domem Nicol. Wyszłam z auta i kierowałam się do drzwi, gdy mój telefon zaczął dzwonić. Spojrzałam na wyświetlacz Nieznany Numer, wahałam się czy nie odrzucić rozmowy, ale po chwili odebrałam.
-Tak?- Spytałam.
-Myślałem, że nie odbierzesz, ale jednak jesteś mądrą skuą.- O nie, to są kurwa jakieś żarty?
_______________________________________
W końcu kolejny rozdział! Mam nadzieje, że się podoba :> 
Wiem, że długo nie pisałam i przepraszam was. Bardzo proszę o komentarze :c

mnie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz